Kolejna dieta cud, “zaczynanie od poniedziałku” i rezygnacja ze słodyczy nie przynoszą oczekiwanych efektów? Nowe nawyki utrzymują się kilka tygodni, a później wracają stare schematy? Proces zmiany nawyków żywieniowych, szczególnie w czasie redukcji masy ciała, może wiązać się z frustracją, złością na siebie i poczuciem porażki. Mogą pojawiać się wtedy myśli: „brakuje mi silnej woli”, „nic mi nie wychodzi”, coś jest ze mną nie tak”. Nie musi tak jednak być. Jeśli kolejne próby kończą się w podobny sposób, problem niekoniecznie tkwi w Tobie. Być może sposób, w jaki próbujesz wprowadzić nowe nawyki nie uwzględnia Twoich potrzeb i możliwości.
Chcieć to nie zawsze móc
Początek odchudzania często wiąże się z dużą motywacją i chęcią zmiany wszystkiego – od rezygnacji ze słodyczy po siłownię pięć razy w tygodniu. Przez pewien czas może się to udawać. Później jednak pojawia się zmęczenie, stres, gorszy dzień, brak czasu. Nagle okazuje się, że utrzymanie wszystkich nowych zasad staje się coraz trudniejsze. I właśnie w tym momencie pojawia się często przekonanie o „słabej silnej woli”. Można znać zasady zdrowego odżywiania, wiedzieć, jak wygląda dobrze zbilansowany posiłek, a jednocześnie mieć trudności z zastosowaniem tej wiedzy w codziennym życiu.
Motywacja pomaga zacząć, ale może nie wystarczyć żeby wytrwać
Motywacja to wewnętrzna siła pobudzająca nas do działania, która nie jest stała. Jej poziom zmienia się w czasie, a także potrafi się zmieniać w zależności od samopoczucia, stresu, poziomu energii, natłoku obowiązków. Dlatego opieranie redukcji masy ciała czy zmiany nawyków, tylko o ten początkowy “zryw” motywacyjny może nie przynosić efektów. Jako ludzie, nie funkcjonujemy w próżni. Na to, co jemy i jak się zachowujemy, wpływa znacznie więcej niż sama wiedza o zdrowym odżywianiu. Poziom stresu, praca, sytuacja rodzinna, jakość snu i odpoczynku, emocje i sposoby radzenia sobie z nimi. Można doskonale wiedzieć, że warto jeść regularne posiłki i ograniczyć podjadanie, a jednocześnie mieć bardzo trudne warunki do wprowadzenia tych zasad w życie. Dlatego trwała zmiana wymaga przyjrzenia się temu, jakie mamy zasoby i w jakich warunkach funkcjonujemy.
Jak mądrze zacząć proces redukcji?
Dobrym początkiem może być szczera rozmowa z samą sobą, na co realnie mam siłę i możliwości. Realne oczekiwania są podstawą, aby wprowadzone zmiany zagościły w życiu na dłużej. Zmiana nie musi wydarzyć się szybko, a jej początkiem nie musi być całkowita rewolucja. Im więcej wymagamy od siebie na starcie, tym większe ryzyko, że po kilkutygodniach zabraknie nam energii na dalsze działanie. Warto zacząć od podstaw i zastanowić się, co w pierwszej kolejności może wesprzeć zdrowie i samopoczucie. Dla jednej osoby będzie to bardziej regularne jedzenie, a dla innej zadbanie o sen, codzienną dawkę ruchu, odpowiednie nawodnienie czy zaplanowanie posiłków w bardziej wymagające dni. Ważnym aspektem jest również przyjrzenie się się swoim emocjom i sposobie mówienia o sobie i do siebie. Zmiana nawyków nie musi być kolejną walką ze swoim ciałem, ale może być próbą zaopiekowania się nim. Patrzenie na siebie z większą wyrozumiałością i czułością nie oznacza rezygnacji z celów.
Spróbuj inaczej
Skuteczna zmiana nie zawsze zaczyna się od większej kontroli. Czasem zaczyna się od lepszego zrozumienia siebie. Jeśli kolejne diety, zakazy i postanowienia prowadzą do tego samego miejsca, być może warto spróbować czegoś innego. Powtarzanie tych samych schematów rzadko prowadzi do innych rezultatów. Zamiast kolejny raz pytać siebie: „Dlaczego nie potrafię się tego trzymać?”, warto zapytać: „Co mogę zrobić inaczej, żeby tym razem było mi łatwiej?”

